Egipt

Wszelkie tworzywa, wyroby, produkty, jakie się formuje, a po pewnym czasie pali noszą miano ceramicznych. Ceramika to nic innego, jak nieorganiczne związki metali z tlenem, azotem, węglem, borem oraz innymi pierwiastkami. Atomy ich integrują się w połączenia jonowe i kowalencyjne relacje chemiczne metali z niemetalami. Tu terminologia typu ceramika Bolesławiec została wyprodukowana już w epoce głazu łupanego, inaczej paleolicie. Było to kilkanaście lat przed naszą przejrzystą erą. Ceramika ma wszechstronne przeznaczenie. Przede wszystkim stosuje się ją w budownictwie (wyrób, betonów, cegieł, a nawet niedużych pieców do ocieplania domów, dachówek, terakoty, płytek posadzkowych), w hutnictwie, architekturze lokalowej. Z ceramiki produkuje się sprzęty sanitarne do umywalni taki jak wanna, umywalka, muszla klozetowa. Powyżej to modne są aranżacje wnętrz w wykorzystaniem jej (na przykład dekoracyjna porcelana, figurki porcelanowe). Do wypalania służy dużo pieców. Ceramika sanitarna jest wypalana w piecach komorowych i tunelowych. Istnieją także piece grafitowe.

Czyste, błękitne niebo. Rześkie, chłodne powietrze. Wiatr: prężny, w pewnych momentach niosący ożywcze, elektryzujące ochłodzenie, równie nieraz gnający, gorący halny. Faliste, ciasne jaskinie, oświetlane jedynie niedużymi lampkami, zawiłe jak mitologiczne labirynty, ciche, mroczne, wyczekujące na nieostrożnych turystów. Szerokie, jasne doliny, szlaki wyłożone kamieniami, bystre, przejrzyste potoki o wodzie zimnej jak lód. Kolosalne hale, porośnięte żywo zieloną trawą, pośród której niemężnie kryją się drobne kwiaty w obawie przed stadami pasionych owiec. Niskie, jakoby skarlałe sosny, wyrastające wśród najtwardszych skał gęstym, butelkowym szpalerem broniące swych tajemnych gąszczów. Oraz ostatecznie szczyty, granie i turnie: dostojne, budzące strach samym swym bezlikiem masywy, ostre, poszarpane linie przełęczy, przerażająco beztroskie oraz niepokojąco spokojne gołoborza. Od czasu do czasu zamarła na skałach, jakoby obserwująca krajobrazy, kozica. Oto Tatry, polskie góry: piękne, niepokojące, tajemnicze, mimo przepoławiających je setek szlaków. I pytanie: jak można ich nie miłować?